Najskuteczniej można się odstresować bijąc kogoś po ryju. Jednak to niestety nie koniecznie zawsze jest legalne. Co więc robimy? Gramy w gry
Temat przemocy w grach jest stary jak sama historia gier. No bo jak stworzyć grę kompletnie pozbawioną przemocy? Jasne, da się, są simsy, jest My Little Pony: Friendship is Magic, oraz wiele innych, jednakże mało który "hardkorowy" gracz przyzna się że miał w rękach którykolwiek z powyższych tytułów w rękach.
 |
| Znajdź 5 różnic pomiędzy obrazkami. |
Więc czy jesteśmy psycholami kiedy z uśmiechem na ustach zabijamy kolejną falę wrogów, śmiejąc się gdy z ich flaków zostają wióry? Nie. To nadal jest kupka pikseli, a nasz nabój to druga kupka pikseli, nie zabijamy osoby z krwi i kości która ma rodzine, dom i psa burka który lata za suczkami jak najęty.
Słyszy się z mediów o kolejnych zabójstwach spowodowanych grami. Wiecie co sądzę na ten temat? Bullshit i medialny bełkot. Człowiek musi mieć od początku coś nie tak we łbie, żeby wyjść na ulicę i zabić kogoś bo zrobił tak w grze i nic nikomu nie było.
 |
| To oni się nie respawnują?! |
Kolejnym pod tematem do dyskusji jest to, że nie tylko brutalne gry są powodem nieszczęść, tylko ogólnie-gry. Ostatnio popularnym się stało podsumowywanie wyczynów seryjnych morderców jednym zdaniem "grał/grała w gry wideo i słuchał/słuchała ciężkiej, metalowej muzyki". Serio media, serio? Czy jeśli rolnik gra w swojego nowiutkiego symulatora farmy 2051:cyberpunk edition, to znaczy, że wyjdzie w któryś dzień z domu, weźmie ze stodoły widły o będzie się bawił w "mobilny rozrzutnik
gnoju flaków"? Wątpię.
.jpg) |
Łamiąca wiadomość: Ataki na WTC spowodowane symulatorami lotów na PC i konsole.
|
Przemoc w grach była, jest i będzie. I to wcale nie jest minus, wręcz przeciwnie, jest to jedna z większych zalet gier. Bardziej od gracza który siada by uratować świat, a przy tym rozpruć flaki paru wrogom, należałoby się bać żołnierza który jedzie do Afganistanu postrzelać i pozabijać.Podsumowując ten jakże krótki artykuł chciałbym abyście byli aktywnie przeciwni propagandzie o haśle "gry to zuo". Poprawiajcie innych, uświadamiajcie ich jeśli macie okazję (werbalnie, bez użycia przemocy... no chyba że toporny przypadek ;3) i nie dajcie się zmanipulować.
Baaardzo dziękuję za przeczytanie wpisu i zapraszam do komentowania (serio, nie krępujcie się, ja nie gryyyze.. no, nie zawsze). A teraz to żegnam się z wami baardzo serdecznie i do następnego.
Papa Tygrysky!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz